Pytania, które przy tym padają
Czy LeadScanner jest legalny dla działu sprzedaży?
LeadScanner czyta wyłącznie to, co publiczna grupa lub strona Facebooka pokazuje osobie wylogowanej. Nie używa konta Facebooka, nie omija ściany logowania i nie czyta grup zamkniętych. Publiczne posty nadal są danymi osobowymi, dlatego obowiązują zasady retencji planu i usunięcie danych na żądanie.
Czy to narzędzie do pozyskiwania klientów B2B zastępuje asystenta?
Nie musi. Osoba, która zna grupy i język klientów, nadal jest potrzebna do wyboru źródeł, oceny kontekstu i odpowiedzi. LeadScanner usuwa codzienne pamiętanie o sprawdzaniu grup, przekazuje dopasowane posty do zespołu i pomaga pokazać właścicielowi, jakie zgłoszenia wpadają.
Czy dostaniemy za dużo powiadomień?
To zależy od ustawionych fraz, źródeł i reguł powiadomień. Możesz pracować na własnych słowach albo użyć trybu AI, który ocenia intencję zakupu i uzasadnia ocenę. Powiadomienia mogą przychodzić od razu lub w zestawieniu, przez e-mail, Slack, SMS albo webhook.
Kto odpowiada autorowi posta?
Odpowiada człowiek z waszego zespołu. W trybie AI LeadScanner daje ocenę 0–100, wyjaśnienie i szkic odpowiedzi w języku posta oraz w ustalonym tonie. Nie publikuje odpowiedzi za handlowca. To pozwala skrócić czas pierwszej reakcji bez oddawania rozmowy automatyzacji.
Czy można zbierać telefony, e-maile lub listę osób reagujących?
Nie. LeadScanner nie zbiera numerów telefonów, adresów e-mail ani list osób, które zareagowały na post, ponieważ osoba wylogowana ich nie widzi. Nie eksportuje też członków grup i nie czyta grup prywatnych ani zamkniętych. Tych ograniczeń nie zmienia żaden plan.